Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 344 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Galerie

O mnie

40 -latka
marta110171@op.pl

O moim bloogu

Próbuje gotować i czasem wychodzi.. .

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 306487
Wpisy
  • komentarze: 834
Galerie
  • liczba zdjęć: 98

Lubię to

Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl

Zdjęcia w galeriach.


Czosnek wolno pieczony w oliwie.

środa, 27 października 2010 9:07

Bardzo mi się spodobał ten przepis .U mnie czosnek lubią wszyscy. Dziewczyny wręcz muszę stopować z jego używaniem. Cebuli nie ruszą. W tym roku po raz pierwszy "dorobiłam" się własnego czosnku , więc postanowiłam zrobić tę aromatyczną oliwę.

Przepis znalazłam u USAGI , przepis cytuje za autorką:

-4 główki młodego czosnku 
-2 łyżeczki suszonej bazylii lub dwie gałązki świeżej
-2 łyżeczki suszonego rozmarynu lub dwie gałązki świeżego
-15 ziarenek kolorowego pieprzu
-10 g gruboziarnistej soli
-dobrej jakości oliwa 

Czosnek podzielić na ząbki i obrać z najgrubszej skórki . Obrany czosnek włożyć do garnuszka z grubym dnem, posolić, dodać pieprz bazylię i rozmaryn. Zalać oliwą, tak, żeby całkowicie przykrywała czosnek. Smażyć na małym ogniu przez 40 minut, oliwa powinna leciutko pyrkać, ale nie wrzeć.

Po tym czasie zdjąć garnuszek z ognia, przestudzić. Czosnek przełożyć do sparzonego wrzątkiem słoiczka, zalać oliwą (ja swoją przecedziłam przez sitko, żeby pozbyć się suszonych przypraw) i zakręcić. Odstawić w chłodne i ciemne miejsce.

Zaraz po przygotowaniu jak jest jeszcze ciepły ma taki ładny klarowny kolor , potem trochę zmetnieje.  I cudowny jest zapach smażonych ziół.


Podziel się

komentarze (7) | dodaj komentarz

Muffinki z dynią i orzechami.

środa, 20 października 2010 13:12

 Aromatyczne , wilgotne , pycha! w moim ogrodzie dynia obrodziła. Miałam ich 6 jedną wydałam ,jedną rozpracowałam , a reszta ? na pewno bedzie jakiś stwór i do piwnicy powedruja któraś . Niech sobie leży , ciężką zime zapowiadają to i zapasy trzeba zrobić. ..... Inspirowałam się przepisem z tej strony , ale troszkę moje muffiny zmieniłam.

 

- 1 2/3 szklanki mąki 

 -1 szklanka cukru

- 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika + łyżeczka kakao

- 1 łyżeczka sody

- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

- 1/4 łyżeczki soli

- 2 duże jajka

- 1 1/4 szklanki puree z dyni

- 110 g stopionego i przestudzonego masła

-orzechy

 Łączymy wszystkie suche składniki w jednej misce, a w drugiej składniki mokre. Składniki mokre dodajemy do składników suchych i mieszamy łyżką , szybko i energicznie , ale nie za długo. 

Papilotki napełniamy do ok 3/4 wysokości ,posypujemy orzechami i pieczemy ok 20 - 25 min. w 180 st,


Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Krówki.

poniedziałek, 18 października 2010 8:37

Pyszne krówki , a że ja mam mleka zagęszczonego pod dostatkiem to  często mogę je robić. Najlepsze jest wyjadanie resztek z garnka ;-)


 

300 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
3/4 szklanki cukru
1/3 kostki masła
1 łyżeczka  ekstraktu waniliowego.

Wszystkie składniki doprowadzić do wrzenia w garnku cały czas mieszając (20-30 min). Gdy masa będzie beżowa, gęsta i zacznie "łapać" dno, zdjąć garnek z ognia i ucierać masę kilka minut.Gęstą masę wylać do malutkiej keksówki  wyłożonej folią aluminiową. Schłodzić. Wyjąć i pokroić . Im dłużej gotujemy tym bardziej kruche. 



Podziel się

komentarze (4) | dodaj komentarz

Tort.

poniedziałek, 18 października 2010 8:29

Zaczynam od zaległych tortów - od zdjęć. Przepis na krem i biszkopt jest ten sam co TU


Urodzinowy mojej córki


Imieninowy mojej teściowej


 

 


Podziel się

komentarze (1) | dodaj komentarz

Hurra jestem!!!

czwartek, 07 października 2010 8:56

Uff! jestem i się tłumaczę. Długo mnie nie było , bo trudno było się wydostać spod sterty gruzu tudzież spadających tynków , farby itp. Mój dom przechodzi zewnętrzną metamorfoze. Mam wokół , brud , gruz i kurz. Robotnicy  walczą już cały wrzesień i końca nie widać, a to deszcz ,a to problem z farbą itp. .  Do tej pory miałam internet bezprzewodowy  , którego antena wisiała na ścianie zewnętrznej , a że roboty się zaczęły trzeba było to ustrojstwo jak i satelitę  zdjąć  ,aby wszystko ładnie było zrobione .W związku z tym zapadła decyzja , aby pozbyc się tego wolnego jak żółw internetu i tak od dwóch dni mam lepszy i szybszy ,w związku z tym mogę się z Wami już łączyć bez problemów  .

A odpowiadając  Pieguskowi ( dziekuje ,że pomyślałaś o mnie )na pytanie Co lubię? Trudno mi napisac 10 lubisiów , bo ja ogólnie lubię lubić . Łatwiej byłoby mi wymienic , czego nie lubię ( lodów , czekolady,) . Na tym kończę tę nie na temat notkę , bo biegnę przejść swoją metamorfozę związaną z sobotnim ślubem mojego chrześniaka . Idę na ostanie zakupy. Tak więc życzcie mi dobrej zabawy  (LUBIĘ SIĘ BAWIĆ,TAŃCZYĆ , ŚMIAĆ) i do nastepnej normalnej notki Pa,pa,pa!!;-)

 


Podziel się

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  306 487